Adam Sankowski - Etyka się opłaca

Rozmowa z Adamem Sankowskim Prezesem Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych

Panie Prezesie, czy w dzisiejszych realiach prowadzenia biznesu warto być etycznym? Czym jest dzisiaj etyka w biznesie?

- Tak. Warto być etycznym. To pytanie przypomniało mi badanie sprzed dziesięciu lat, przeprowadzone na grupie kilkudziesięciu managerów na początku szkolenia z zakresu zarządzania. Wynik był przerażający: ponad 95 proc. uczestników było zdania, że "etyka się nie opłaca" i trzeba wybierać - albo zysk, albo etyczne działanie. Podczas szkolenia znakomici trenerzy z międzynarodowym doświadczeniem przeprowadzili szereg ćwiczeń, pokazali wiele konkretnych przykładów "z życia wziętych" jak też wyniki badań naukowych dotyczących etyki w biznesie. Cel szkolenia został osiągnięty. W badaniu po 3-dniowym szkoleniu okazało się, że 95 proc. uczestników uważa, że warto być etycznym a działania nieetyczne nie tylko są sprzeczne z powszechnie wyznawanymi wartościami, ale po prostu się nie opłacają. Ta pozytywna zmiana świadomości staje się na szczęście coraz bardziej powszechna. Ewentualny lepszy efekt działań nieetycznych jest w rzeczywistości pozorny i krótkoterminowy. Tak więc etyka jest podstawą we wszystkich działaniach biznesowych nie tylko dlatego, że tak jest "dobrze", ale również dlatego, że się opłaca.

Co w takim razie oprócz etyki winno charakteryzować rzetelnego pośrednika ubezpieczeniowego?

Etyka jest rzeczywiście filarem działalności w naszej branży. Oprócz niej oczywiście trzeba spełniać jeszcze szereg warunków, aby dobrze wykonywać ten zawód. Podkreśliłbym w szczególności dwa: KOMPETENCJE, stały rozwój zawodowy, szkolenia, podnoszenie poziomu wiedzy ogólnej i specjalistycznej oraz NOWE TECHNOLOGIE, nadążanie za zmianami i efektywne wykorzystanie narzędzi, które nie istniały jeszcze 15 lat temu, zaczynając od faksu i komputera poprzez telefon komórkowy, internet, skanery, systemy zarządzania informacjami i bazami danych itd. Do tego dodałbym jeszcze jako szczególny warunek dużą aktywność, umiejętności interpersonalne, które powinny prowadzić do dużej wartości biznesu. Tylko poprzez praktyczne działania można nauczyć się słuchać klientów, rozpoznawać ich potrzeby, uświadamiać i proponować najlepsze według naszej wiedzy rozwiązania, które powinny skutkować ubezpieczeniem. Jako Polacy jesteśmy niedoubezpieczeni, a nasz sektor, mimo że się dynamicznie rozwija, stanowi dopiero ok. 3,3 proc. PKB (w 1995 było to 1,6 proc.), podczas gdy średnia w "starych" krajach UE wynosi ponad 8 proc. Tak więc rzetelny pośrednik powinien nie tylko rozmawiać o ubezpieczeniach, ale faktycznie ubezpieczać, aby zwiększać komfort życia oraz prowadzenia biznesu w Polsce.

Jak w takim razie po pierwszych latach członkostwa w Unii Europejskiej wygląda rynek usług pośrednictwa ubezpieczeniowego w naszym kraju?

- Nasz rynek z pewnością stał się bardziej transparentny i profesjonalny. Z jednej strony, zgodnie z wymaganiami dyrektywy unijnej, funkcjonuje oficjalny rejestr pośredników dzięki czemu wiadomo, ilu i jakich pośredników działa w Polsce. Z drugiej strony zostało wprowadzonych też szereg prokonsumenckich rozwiązań, jak chociażby bardzo wysoka suma obowiązkowego ubezpieczenia OC zawodowej pośrednika niezależnego, brokera i multiagenta (1 mln. Euro na szko?dę i 1,5 mln. Euro w agregacie), szczegółowe obowiązki informacyjne wobec klienta czy też obowiązkowe ciągłe doskonalenie zawodowe.

Jakie w tym kontekście zadania stawia sobie organizacja, którą pan reprezentuje?

- Walne Zgromadzenie PIPUiF, które uchwaliło w czerwcu 2006 Kodeks Etyki oraz trzy cele strategiczne na kadencję 2006-2009, zobowiązało Zarząd do prowadzenia działań promujących wizerunek oraz podnoszących wiarygodność pośredników ubezpieczeniowych i finansowych, najwyższe standardy zawodowe oraz długoterminowe oszczędzanie.
Jeśli chodzi o pierwszy cel, został uchwalony Kodeks Etyki, stworzony mechanizm weryfikacyjno - odwoławczy (Komisja ds. Etyki oraz Prezydium Komisji ds. Etyki) a Lista Sygnatariuszy, których na dziś jest już ponad 1600, została opublikowana. Pojawiło się też ponad 20 publikacji związanych z tym projektem w mediach branżowych i ogólnopolskich. Cel drugi realizujemy poprzez działania własne oraz przy współpracy z innymi organizacjami krajowymi i zagranicznymi (m.in. Europejska Federacja Pośredników Ubezpieczeniowych, Polska Izba Ubezpieczeń, Europejska Akademia Planowania Finansowego, czy Gdańska Akademia Bankowa ). Już zostały podjęte prace w ramach celu trzeciego, będą one stopniowo coraz bardziej widoczne. Optymalnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie mocnych zachęt podatkowych, które dałyby efekt już w najbliższych latach oraz równolegle wprowadzenie do programu szkół średnich przedmiotu "finanse w życiu człowieka" wraz z egzaminem maturalnym.

Skąd wziął się pomysł wspólnej inicjatywy? Porozumienia organizacji reprezentujących, często przecież sprzeczne interesy konsumentów i pośredników na rynku ubezpieczeniowym?

Pytanie jest zadane trochę w "starym stylu". Aby ktoś zyskał, ktoś musi stracić. Tymczasem osobiście wierzę w rozwiązania "win win" i to one mają największą przyszłość. Tylko jeśli obie strony korzystają na umowie, może być ona jakościowa i długotrwała. Do tego konieczny jest dialog. W tę filozofię w pełni wpisuje się idea porozumienia między Polską Izbą Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych a Rzecznikiem Ubezpieczonych, Fundacją Edukacji Ubezpieczeniowej oraz Krajowym Instytutem Ubezpieczeń nazwanego przez dziennikarzy "Paktem Czterech". Ma ono dobrze służyć całemu rynkowi.

Jakie korzyści dla klientów i pośredników ma przynieść ogłoszenie Kodeksu Etyki Zawodowej? Jak zamierzacie weryfikować listę sygnatariuszy, czy przewidujecie jakieś konsekwencje dla osób łamiących postanowienia deklaracji?

- Klienci mogą przede wszystkim łatwo i szybko sprawdzić, czy pośrednik, z którego usług korzystają, jest Sygnatariuszem Kodeksu Etyki PIPUiF, który na pierwszym miejscu stawia dobro klienta. Ta publiczna deklaracja ma mocny wymiar, jeśli chodzi o same intencje i nastawienie pośrednika do klienta. Sprawą zaś kluczową jest możliwość prostego i bezkosztowego (w odróżnieniu od sądów) odwołania się do Komisji ds. Etyki w przypadku naruszenia przez pośrednika postanowień Kodeksu. W sytuacji gdyby klient (lub pośrednik) nie zgadzał się ze stanowiskiem Komisji, jest możliwość odwołania się do Prezydium złożonego z wybitnych i niezależnych autorytetów rynkowych. Jednym słowem klient uzyskuje dodatkową gwarancję jakości usług świadczonych przez pośrednika. Pośrednik zaś uzyskuje znakomitą rekomendację, na którą zawsze może się powołać, czy to okazując Certyfikat Sygnatariusza Kodeksu Etyki, czy to wchodząc lub zachęcając klienta do wejścia na stronę www.pipuif.pl. Ponadto cała branża bardzo zyskuje medialnie i wizerunkowo nie tylko ze względu na dobry marketing i public relations, ale ze względu na dobre i mocne mechanizmy zastosowane w oparciu o sprawdzone wzorce zagraniczne. Kluczową sprawą dla powodzenia tego projektu jest jego powszechność, tak aby z czasem obecność na Liście Sygnatariuszy była warunkiem sine qua non pracy w naszym zawodzie. Wtedy potencjalna sankcja skreślenia z Listy będzie najlepszym gwarantem zarówno najwyższej jakości usług, jak w przypadku popełnienia błędu szybkiego jego naprawienia czy też usatysfakcjonowania klienta w sposób wskazany przez Komisję ds. Etyki. Dziś, w przypadku niewłaściwej obsługi klienta, pośrednik może zmienić towarzystwo, z którym współpracuje, zmienić firmę pośrednictwa czy też założyć nową i funkcjonować dalej. Skreślenie zaś z powszechnej i ogólnopolskiej Listy Sygnatariuszy będzie oznaczało skuteczne wyeliminowanie z naszej branży osób działających nieetycznie, psujących wizerunek i rynek rzetelnym i profesjonalnym pośrednikom.

Dziękuję za rozmowę