Rafał Rudnicki - Długofalowy horyzont

Rozmowa z Rafałem Rudnickim, Prezesem Stowarzyszenia Polrisk

Panie Prezesie czym tak naprawdę jest Polrisk?

Polrisk jest stowarzyszeniem osób zajmujących się lub chcących się zajmować zawodowo zarządzaniem ryzykiem gospodarczym. To dla nas środek komunikowania się, wymiany poglądów m.in. na temat dobrych praktyk, podnoszenia swoich kwalifikacji czy wywierania wpływu na inne środowiska biznesowe w Polsce i zagranicą.

Jakie cele stawia sobie organizacja, której jest Pan Prezesem?

Przytaczając uchwałę zarządu:
- stworzenie Członkom Stowarzyszenia możliwości kształcenia, wymiany doświadczeń oraz dostępu do wysokiej klasy ekspertów i praktyków zarządzania ryzykiem.
- propagowanie wiedzy nt. dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem wśród Członków Stowarzyszenia, instytucji publicznych oraz izb przemysłowych i branżowych, inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych, przedsiębiorców, wyższej oraz średniej kadry zarządzającej,
- realizowanie polityki otwarcia na współpracę z każdą osobą i instytucją, która jest zainteresowana promowaniem oraz rozwojem dyscypliny zarządzania ryzykiem w Polsce.

Kto jest i kto może być członkiem Stowarzyszenia?

Członkiem stowarzyszenia może być praktycznie każda osoba prywatna, która przekona zarząd, że jest związana z zarządzaniem ryzykiem lub że wiąże swoją przyszłość z zarządzaniem ryzykiem. Jest również miejsce dla przedsiębiorstw i instytucji, dla których statut przewiduje członkostwo wspierające.

Czy integracja specjalistów z firm ubezpieczeniowych, pośredników oraz przedsiębiorstw w aspekcie zarządzania ryzykiem jest potrzebna?

Integracja to prawdopodobnie nie jest najlepsze słowo - w końcu stoimy na odległych biegunach tego samego rynku i pełnimy na nim różne role oraz mamy różne interesy. Jednak z całą pewnościa potrzebne jest zbliżenie, budowanie wspólnego języka, zaufania a w przyszłości również wspólne proponowanie rozwiązań związanych z finansowaniem ryzyka.

W takim razie jakie znaczenia ma risk management dla funkcjonowania, najbardziej Panu znanej, branży logistycznej?

Proszę zwrócić uwagę na to, co powszechnie obserwujemy od kilku lat, tj:
- globalne otoczenie staje sie coraz bardziej niestabilne i nieprzewidywalne
- bardziej bezpośrednie oddziaływanie odległych dotąd geograficznie i politycznie rynków i ekonomii - Chiny, Stany, kraje Arabskie
- zwiększenie tempa przemian na rynkach światowych i krajowych
- coraz bardziej bezpośrednie i wolne konkurowanie firm polskich z silnymi, dojrzałymi gospodarkami i firmami zachodnioeuropejskimi
- zjawiska i obszary tradycyjnie niebiznesowe, miękkie, zaczynają bezpośrednio oddziaływać na obszary "twarde" biznesowe (środowisko naturalne, naciski społeczne i etyczne, zagrożenie epidemią, ...).

W tym samym czasie branża logistyczna nieustannie optymalizuje swoją efektywność i wydajność (więcej i szybciej po niższych kosztach) - to znaczy ma mniej marginesów bezpieczeństwa we wszystkich sferach swojej działalności, a tym samym staje się w coraz większym stopniu narażona na duże skutki najmniejszych nawet zachwiań na rynku lub błędów w swoich operacjach. Zarządzanie ryzykiem decyduje w tej branży o przetrwaniu w horyzoncie długofalowym.

Lobbing, edukacja, jakie jeszcze zadanie stoją przed organizacją. Jaka jest świadomość rynku odnośnie zagadnień związanych z zarządzaniem ryzykiem?

Wobec niskiego stopnia rozwoju naszego rynku zarządzania ryzykiem i powszechnego - ale niestety z gruntu błędnego - utożsamiania zarządzania ryzykiem gospodarczym z jego ubezpieczaniem bądź ze stosowaniem narzędzi charakterystycznych dla ryzyk czysto finansowych, pierwszorzędnym zadaniem Stowarzyszenia na najbliższe lata jest wyprostowanie tego błędnego myślenia i pokazanie szerszego i całościowego aspektu zarządzania ryzykiem - nie tylko ubezpieczeniowym i finansowym.

Z pewnością Stowarzyszenie podejmuje działania związane z współpracą międzynarodową, jaka to współpraca?

Niektórzy członkowie-założyciele już od lat ściśle współpracują z zachodnioeuropejskimi rynkami i tamtejszymi menedżerami ryzyka. Najlepiej współpraca układa nam się z AIRMIC (brytyjskie, niezwykle dojrzałe i mocne we wszystkich aspektach, stowarzyszenie risk managerów) oraz z IRMSA (instytut zarządzania ryzykiem z Afryki Południowej). Coraz lepiej ma się nasza współpraca z FERMA (Europejska Federacja Stowarzyszeń Zarządzania Ryzykiem), w której zarządzie leży już nasza aplikacja członkowska. Ostatnio rozpoczęliśmy także współpracę z IRM (brytyjski Instytut Zarządzania Ryzykiem - wiodąca w Europie instytucja edukacyjna z branży risk managementu). Korzystamy z wiedzy, doświadczeń, kontaktów a co najważniejsze doskonałych prelegentów tych organizacji. Prowadzimy już od pewnego czasu współpracę ze Strategic Risk (wiodący w Europie magazyn fachowy poświęcony zarządzaniu ryzykiem biznesowym) a rozpoczynamy ją właśnie z Business Insurance Europe.

Plany na najbliższą przyszłość?

W maju odbyły się nasze pierwsze konferencje i sesje warsztatowe dla przedstawicieli polskiego biznesu także z udziałem wiodących polskich uczelni o profilu biznesowym. Chcemy wspólnie przyjglądać się możliwościom zbudowania profesjonalnego programu edukacyjnego dla polskiego rynku. W czerwcu planujemy zorganizowanie wraz ze Strategic Risk tzw. "Roundtable" - prestiżowy panel z udziałem polskich ekspertów, którzy będą dyskutować na temat przyczyn tak wolnego rozwoju dziedziny zarządzania ryzykiem w Polsce. Mamy już także plany na jesień - kolejny panel organizowany tym razem wspólnie z Business Insurance Europe oraz seminarium merytoryczne - jednak za wcześnie mówić o szczegółach. Równolegle będziemy nawiązywać i zacieśniać współpracę ze środowiskami biznesowymi i giełdowymi - PID, IAA, BCC, planujemy dla nich serię wykładów i warsztatów. W październiku zwyczajowy już udział w FERMA Forum w Genewie (opiniotwórcze przedsięwzięcie zamknięte tylko dla członków krajowych stowarzyszeń zarządzania ryzykiem).

Dziękuję za rozmowę