2 klauzule, które pomogą Ci ograniczyć straty spowodowane akcją ratowniczą

Na ubezpieczenie majątku musimy patrzeć szerzej. Nie tylko przez pryzmat zagrożenia bezpośredniego, np. pożaru trawiącego budynek. Uszkodzenie mienia (nie tylko własnego) może być konsekwencją… ratowania go. Podstawowy zakres ubezpieczenia takich sytuacji może już nie obejmować.

Niekiedy zdarza się, że koszty akcji ratunkowej (przeprowadzonej przez straż pożarną, policję, pogotowie) przewyższają wartość uszkodzonego mienia bezpośrednio objętego szkodą.

Wystarczy do tego… nawet niewielki pożar – wywołany ludzką nieostrożnością, na przykład w wielokondygnacyjnym budynku. W wyniku interwencji straży pożarnej ogień zostaje ugaszony, lecz użyta do gaszenia woda przedostaje się na niższe kondygnacje, powodując zalanie pomieszczeń usytuowanych niżej (na przykład biurowych, nienależących do ubezpieczonego) oraz elewacji budynku.

Innym przykładem może być podejrzenie ulatniania się gazu z nieszczelnej instalacji. W takim przypadku ewentualna konieczność wyważenia drzwi, czy też wybicia okien w celu dostania się do pomieszczeń będzie kosztem prowadzonej akcji ratowniczej, nawet jeżeli nie dojdzie do powstania szkody.

Broker ubezpieczeniowy ma możliwość kształtowania polisy zgodnie z potrzebami Klienta. Doświadczony broker – myśląc o powyższych przykładach musi pamiętać o dwóch klauzulach:

  1. ubezpieczenia kosztów uprzątnięcia pozostałości po szkodzie,
  2. dodatkowego ubezpieczenia kosztów zabezpieczenia mienia przed szkodą oraz kosztów ratownictwa.

Te zapisy dodane przez brokera, w połączeniu z wynegocjowaniem limitów kosztów ponad sumę ubezpieczenia – pozwolą w znacznym stopniu zrekompensować skutki powstałych szkód. To z kolei umożliwi ubezpieczonemu na inne zagospodarowanie oszczędzonych środków, na przykład na rozbudowę systemu zabezpieczeń, co może uchronić w ogóle przed powstaniem zagrożenia i koniecznością wszczęcia akcji ratowniczej.

 

Katarzyna Paw
Specjalista ds. ubezpieczeń